Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Marshall Addicted to killing!
Dołączył: 12 Lis 2006 Posty: 7405 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 17:14, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
- Jeśli chcesz wyzdrowieć, musisz leżeć - powiedział lekko rozdrażniony Jack, starając się nie pokazać złości.
--Dlaczego, do cholery, nikt nie chce słuchać lekarza?!--
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Wilk Mrau.
Dołączył: 26 Sie 2006 Posty: 8545 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 17:16, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Tak, pewnie... odwarknal Simon.
Wciaz postekujac z bolu, polozyl sie spowrotem na plecach.
Przypomnial sobie, z wszystkimi detalami, meczace go koszmary. Mimowolnie wykrzywil wargi.
Ile lezalem nieprzytomny?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Marshall Addicted to killing!
Dołączył: 12 Lis 2006 Posty: 7405 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 17:22, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
- Jeden dzień - powiedział spokojnie Jack.
Ton głosu Simona strasznie go irytował, ale nie dawał tego po sobie poznać.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Wilk Mrau.
Dołączył: 26 Sie 2006 Posty: 8545 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 17:26, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Pozorny spokoj lekarza nie zmylil go. Potrafil odczytywac emocji z twarrzy, ruchow, tonu czlowieka. Zwlaszcza jesli owy czlowiek w ukrywaniu nie byl wprawiony.
Nie zlosc sie rzekl nie zmieniajac tonu Przez jakis czas trudno bedzie ze mna wytrzymac. Nie pytaj czemu, nie powiem ci.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Marshall Addicted to killing!
Dołączył: 12 Lis 2006 Posty: 7405 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 17:29, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Jack wzruszył ramionami. Nie miał zamiaru mówić, że niedawno uratował mu życie.
Zamiast tego przyniósł mu jakieś owoce i mruknął:
- Zjedz to. Masz na tyle siły, że nie trzeba cię karmić...
Po czym odszedł kawałek dalej i usiadł na kamieniu, samemu biorąc się za skromne śniadanie.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Wilk Mrau.
Dołączył: 26 Sie 2006 Posty: 8545 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 17:34, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
I jeszcze jedno dodal przyjmujac owoc Dzieki.
Jedzenie na lezaco nie bylo zbytnia przyjemnoscia. Nie dosc, ze poruszanie prawa reka meczylo go niemilosiernie, sok z rozgryzanego owoca, poslyszny prawu grawitacji, raz po raz splywal mu strozkami po twarzy.
Dopiero gdy skonczyl sie posilac uswiadomil sobie pewien fakt.
Jack, ja nie moge podniesc lewej reki...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Marshall Addicted to killing!
Dołączył: 12 Lis 2006 Posty: 7405 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 17:38, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Jack, gdy Simon skończył posiłek, usłużnie umył go mokrą szmatką.
- I narazie nie próbuj - mruknął na słowa Simona. - Prawdopodobnie będziesz wymagał krótkiej rehabilitacji... - dodał pochmurnie.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Wilk Mrau.
Dołączył: 26 Sie 2006 Posty: 8545 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 17:42, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Slowa Jacka wcale nie dodaly mu otuchy. Ze strachem w oczach spojrzal na swoja lewa konczyne. Byla cala zabandażowana. Skupiajac cala swoja wole, sprobowal ja podniesc. Nic. Wszystkim, na co bylo go stac, byl ruch palcow, ale i ten byl ledwo zauwazalny.
Nerwy mi poszly... stwierdzil z trwoga.
Kompletnie przybity zaprzestal prob ruszenia reka.
Teraz, gdy juz byl wzglednie najedzony i napity, ogarnela go niebywala sennosc. Zamknal oczy. Od razu zasnal.
koszmary powrocily.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Marshall Addicted to killing!
Dołączył: 12 Lis 2006 Posty: 7405 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 17:54, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
- Spokojnie - powiedział Jack. - Może ta ręka nie będzie już tak sprawna jak kiedyś, ale na pewno nie grozi ci paraliż.
Podszedł do Simona i jeszcze raz przyjrzał się jego kończynie.
- Rehabilitacja może zdziałać cuda - mruknął.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Scheat Rządać
Dołączył: 12 Wrz 2006 Posty: 2623 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Cirith Ungol
|
Wysłany: Wto 18:00, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Zajęła się dla odmiany wpatrywaniem się w rękę Simona.
Mówisz prawdę, czy próbujesz go pocieszać?
Spytała biorąc Jacka na stronę, tak, żeby simon nie usłyszał.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Marshall Addicted to killing!
Dołączył: 12 Lis 2006 Posty: 7405 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 18:03, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
- Mówię prawdę - powiedział Jack. - Ta ręka prawdopodonie odzyska sprawność.
Potarł dłonią czoło i dodał:
- Ale niekoniecznie całkowitą. Może mu się później lekko trzęść albo coś takiego... Nie jestem pewien... No i będzie potrzebował rehabilitacji.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Nina Mama PJ'a
Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 19444 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Wto 19:01, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Nina ze skrzyżowanymi na piersiach ramionami przyglądała się Simonowi z boku zaciskając wargi. Kiedy rozglądał się po pieczarze wyraźnie kogoś szukał. I dziwnie Nina nie musiała się zastanawiać kogo... Westchnęła głośno i podeszła do Florence i Jacka.
Potrzebujecie czegoś z plaży? zapytała ponuro.
Shannon obudziła się cała połamana. Obudziły ją głosy. Przetarła oczy i zdajac sobie sprawę z faktu, że nie wygląda najlepiej wstała i podeszła do Niny.
Idziemy, hm?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Marshall Addicted to killing!
Dołączył: 12 Lis 2006 Posty: 7405 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 21:45, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Simon chyba zasnął. Jack przez chwilę oglądał jego rany.
Potem odszedł na bok i usiadł na głazie.
Na pytanie Niny pokręcił głową i powiedział:
- Ja niczego nie potrzebuję...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Nina Mama PJ'a
Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 19444 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Wto 21:59, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Pokiwała głową i już miała wyjść kiedy zatrzymała się w pół kroku. Jakbym spotkała Pauline... mam jej powiedzieć że odzyskał przytomność? zapytała Jacka, jakby był jakąś wyspową wyrocznią.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Marshall Addicted to killing!
Dołączył: 12 Lis 2006 Posty: 7405 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 22:02, 26 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
- Już śpi... - uśmiechnął się Jack, wzruszając ramionami. - Nie wiem. Ale jeśli będzie się pytała o jego stan, to możesz powiedzieć, że jest lepiej.
Przetarł twarz ręką i dodał:
- Najważniejsze, że się obudził, przyjął lek i coś zjadł. Teraz powinno być powoli coraz lepiej...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
|