Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Nina Mama PJ'a
Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 19444 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: 
|
Wysłany: Wto 21:06, 07 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Podeszła do Bena, ciągnąc za sobą stołek na kółkach. Przysiadła na nim i pochyliła się.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 21:06, 07 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Pogadali sobie.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Wto 21:09, 07 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Tom poszedł za Jackiem i stanął obok, zakładając ręce na piersi.
-Jestem Tom, tak swoją drogą. - powiedział z lekkim uśmiechem.
Zmierzył go spojrzeniem i nic nie powiedział. Wlepił wzrok w Bena, próbując odczytać z ruchu warg co mówi.
Tom lekko speszony przeniósł wzrok na Bena.
-Mają historię, ci dwoje, wiesz... - próbował dalej.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina Mama PJ'a
Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 19444 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: 
|
Wysłany: Czw 22:08, 09 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Po dłuższej chwili wyszła na galerię, wyglądając raczej niewyraźnie i spojrzała Jackowi prosto w oczy.
- Chciałabym, żebyś wrócił na salę, uśpił Bena i dokończył operację.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Czw 22:09, 09 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
-Dlaczego niby miałbym to zrobić? - zapytał, odwzajemniając spojrzenie.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina Mama PJ'a
Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 19444 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: 
|
Wysłany: Czw 22:21, 09 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
- Ponieważ idę pomóc twoim przyjaciołom w ucieczce. - odparła i wyprostowana, z dumnie uniesioną głową zeszła po schodkach po czym zniknęła.
[wychodzi: Jules]
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Czw 22:26, 09 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Jack więc wrócił do sali operacyjnej i uśpił Bena. Potem, krzycząc na Toma tylko trochę, zabrał się za dalszą operację.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Czw 22:47, 09 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Tom stał sobie z boku i obserwował poczynania Jacka, z wyrazem obrzydzenia i strachu na twarzy.
-W porządku? - zapytał.
-Taa. - odparł raczej niepewnie. - Nie lubię widoku krwi.
-Cóż, jeśli tak jest to nie powinieneś patrzeć teraz. - rzucił i pogrzebał we flaczkach, tak że krew tryskała na boki. Metaforycznie.
-Jeśli możecie się wydostać z wyspy, to dlaczego nie przetransportowaliście go do szpitala? Po co to wszystko?
-Ponieważ wtedy, gdy niebo zrobiło się fioletowe... - nie dokończył zdania, bo nagle z wnętrzności Bena autentycznie wytrysnęła fontanna krwi. Tom zbladł. - Co się stało?
Jack zrobił krok do tyłu i rzucił spojrzenie na urządzenie monitorujące rytm serca, które piszczało z wysoką częstotliwością.
-Uszkodziłem arterię. - odparł.
-Czy tego właśnie nie zrobiłeś wcześniej?
-Tak, ale tamto było specjalnie. - rzucił, biorąc się za ratowanie arterii.
-Możesz to naprawić?
-Cholera!
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Czw 23:09, 09 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
-Co się stało? Czy on...
-Nie widzę! - przerwał mu.
-Co?
-Nie widzę. Za dużo krwi. No dobra, podejdź tu. - rzucił, a gdy Tom nie ruszył się z miejsca, dodał nieznoszącym sprzeciwu tonem - Tom! On umrze jeśli natychmiast tu nie podejdziesz!
Tom podszedł więc.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Pią 0:08, 10 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
-Spokojnie. - powiedział po chwili, podczas której Tom zdążył już spanikować milion razy. - Trzymaj nieruchomo. - zażądał, gdy Tom poruszył ssakiem.
-Czekaj, czekaj! - mruknął przerażony.
-Nieruchomo, cholera!
W tym momencie odezwała się krótkofalówka. Jack spojrzał na nią i zastanawiał się przez sekundę.
-Ok, przytrzymasz mi ją. - nakazał.
-Ale co z operacją?
-Po prostu to zrób!! - krzyknął.
Puścił ssak i złapał walkie talkie. Wrócił za swoje miejsce i wciąż asystując Jackowi, podsunął mu krótkofalówkę.
-Nina? Jestem. W porządku? - zwrócił się do walkie talkie, nie przerywając operacji.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Pią 0:13, 10 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
-W porządku, jesteśmy na wybrzeżu, mamy łódkę. - usłyszał głos Niny. Odetchnął z niejaką ulgą.
- Łódkę? - powtórzył, by się upewnić, że na pewno dobrze słyszał.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Pią 0:18, 10 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
-Tak. Pozwalają nam odpłynąć.
-Kto? - powiedział, oddychając głębiej. - Kto pozwala wam odpłynąć?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Pią 0:22, 10 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
-Ta kobieta, Juliet.
Jack zmarszczył czoło.
Spojrzał na Shepharda bardzo zdziwiony.
-Jack?
-Tak? - zapytał, nie mogąc zdobyć się na nic więcej.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Pią 0:26, 10 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
-Gdzie jesteś?
Jack bezwiednie podciągnął zakrwawioną ręką walkie talkie bliżej. Ignorując pytanie, powiedział bardzo spokojnym głosem:
-Nina, chcę żebyś mi coś obiecała.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Pią 0:31, 10 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
-Dobrze, ale powiedz mi najpierw gdzie cię trzymają.
Westchnął, rytm Bena wreszcie się uspokoił. Wymienił spojrzenia z Tomem.
-Posłuchaj... chcę, żebyś wsiadła w tę łódkę i odpłynęła stąd jak najszybciej się da. Chcę, żebyś wróciła do obozu i chcę, żebyś tam czekała na ratunek. Obiecaj mi... - zawahał się. - Obiecaj, że po mnie nie wrócisz.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
|