 |
Gra LOST RPG Witaj na forum Lost RPG.
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 17:22, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
- Cóż, Pickett jest teraz trochę rozkojarzony.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina Mama PJ'a
Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 19444 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: 
|
Wysłany: Pią 17:25, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
I co z tego? uniosła brwi jeszcze wyżej, dajac do zrozumienia, że rozwinięcie jest jak najbardziej pożądane.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 17:28, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
- Patrz i ucz się, mała - uśmiechnął się po swojemu. - Z tego, jak już zauważyłaś, wycieka woda. Następnym razem jak ktoś po mnie przyjdzie, poczekam, aż w stanie w mojej kałuży, a wtedy... złapię go, wcisnę przycisk, ukradnę klucze. Koniec. Założę się, że niedźwiedzie na to nie wpadły.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina Mama PJ'a
Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 19444 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: 
|
Wysłany: Pią 17:32, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Słuchała uważnie, a na końcu przemowy pokiała lekko głową.
Z tym, że w takim układzie - porazi i jego, i ciebie.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 17:33, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
- Tak, ale ja już dostałem. Wytrzymam - odparł. - Ten drugi... Ten drugi nie będzie na to przygotowany - uśmiechnął się wrednie. - Co, myślisz, że zwariowałem?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina Mama PJ'a
Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 19444 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: 
|
Wysłany: Pią 17:36, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Przekrzywiła głowę w bok i uśmiechnęła się lekko.
Nie. odparła krótko. Właściwie to jestem pod wrażeniem. dodała.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 17:40, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
- Jeśli się uda, uciekniemy stąd.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina Mama PJ'a
Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 19444 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: 
|
Wysłany: Pią 17:41, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Przez chwilę milczała, zastanawiając się - na ile ucieczka jest realna.
A Jack? zapytała w końcu.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 17:43, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
- Co z nim?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina Mama PJ'a
Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 19444 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: 
|
Wysłany: Pią 17:49, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
My uciekniemy, a on?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 17:52, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
- Nawet nie wiemy, czy on jest tutaj - powiedział, patrząc na nią uważnie. - Nawet nie wiemy, czy jeszcze żyje. W tej sytuacji musimy się zatroszczyć o nas - stwierdził. - Każdy dba o własny tyłek, mała - dodał poważnym tonem.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina Mama PJ'a
Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 19444 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: 
|
Wysłany: Pią 17:58, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Zmierzyła go uważnym spojrzeniem i nic już nie powiedziała.
Nie dopuszczała mozliwości, że Jack nie żyje i ciągle miała - płonną bo płonną, ale miała - nadzieję, że wywiną się jakoś z tego gówna w trójkę.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 19:40, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
[pojawia się Ben]
Wyszedł powoli z pomiędzy krzaków.
- O tak, gruba ryba - szepnął, wstając z betonu.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina Mama PJ'a
Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 19444 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: 
|
Wysłany: Pią 19:41, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Podniosła się także i zbliżyła do krat, chcąc być bliżej tego, co miałoby się ewentualnie zaraz stać.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 20:10, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Podszedł bliżej i stanął tuż przed kałużą, wbijając przenikliwy wzrok w Sawyera.
- Co, pora na lunch? - zapytał luźnym tonem, podchodząc bliżej krat.
Ben jeszcze chwilę patrzył się na Sawyera jak na ciastko z dziurką, po czym wypalił:
- Ile ważysz?
Trochę zbity z tropu, spojrzał na mężczyznę jak na wariata.
- Tyle, że mogę spokojnie zjeść lunch i mi nie zaszkodzi - zakpił.
- Ile ważysz? - powtórzył spokojnie, podchodząc minimalnie bliżej.
- Około osiemdziesięciu kilo - odparł, dochodząc do wniosku, że im szybciej powie mu to, co chce wiedzieć, tym szybciej facet stanie w kałuży.
Pokiwał głową z namysłem.
- Ile masz lat? - zadał kolejne pytanie, tym razem nie ruszając się z miejsca o krok. Spojrzeniem wiercił Sawyerowi dziurę gdzieś na wysokości płuc.
- Trzydzieści dwa - odparł, rzucając przelotne spojrzenie Ninie.
- Nie kłam - powiedział natychmiast, rozkazującym tonem.
- A co, nie wyglądam? - warknął i westchnął zirytowany. - Trzydzieści pięć.
- Dobrze - odparł lakonicznie i postąpił krok do przodu, wchodząc w kałużę. Zabrał sie za otwieranie klatki.
A Sawyer tylko na to czekał. Momentalnie chwycił Bena za ramię i przycisnął do prętów, unieruchamiając do skutecznie.
- Sayonara, frajerze - warknął i wyciągnął nogę do tyłu, naciskając przycisk.
Jeden raz, drugi, trzeci. Nic się nie działo. Chyba, że prąd raził tak słabo, że ani Sawyer, ani Ben tego nie czuli.
- Co zrobiliście? - warknął z ustami tuż przy jego twarzy.
- Odcięliśmy zasilanie - odparł nienaturalnie spokojnym głosem. W momencie, kiedy po minie Sawyera można było poznać, że stracił pewność siebie, Benowi udało się wyciągnąć zza paska od spodni czarną, składaną pałkę, którą często noszą ze sobą policjanci. Korzystając z chwili, zamachnął się i uderzył Sawyera z całej siły w twarz.
Siła uderzenia sprawiła, że momentalnie puścił mężczyznę, łapiąc się za miejsce, w które dostał.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|