Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Nina Mama PJ'a
Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 19444 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: 
|
Wysłany: Pią 21:57, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
[nar]Dwa... wymierzył jeszcze raz, wyraźnie tracąc - i tak już szczątkową - pewność siebie.[/nar]
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 21:59, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
A dla Sawyera to już było za dużo - stracił przytomność.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 22:21, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
[narracja]Panowie, zrobiliście, co mieliście zrobić. Po chwili rana na piersi Sawyera była już opatrzona, a samemu Sawyerowi pozostawało się tylko obudzić.[/narracja]
Toteż obudził się powoli i zdezorientowanym wzrokiem powiódł po sali, w której się znajdował. Zauważył bandaż na swojej klatce piersiowej po lewej stronie i zmarszczył brwi. W tym samym momencie do pokoju weszli Ben i Tom.
Postawił klatkę z królikiem na piersi Sawyera.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Pią 22:25, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Tom stał sobie raczej z boku i był raczej blady. Nie lubił widoku krwi. I nie lubił znęcania się nad króliczkiem. Wiedział jednak, że to ściema, więc nie protestował.*
*miało być cokolwiek
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 22:31, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
- Co, do cholery?! - zapytał głośno, ale Ben go uciszył.
Chwycił klatkę w obie ręce i zaczął nią potrząsać, najpierw wolno, potem coraz szybciej.
- Hej, ruszaj się, ruszaj się, no dalej, ruszaj się, ruszaj się - mówił, cały czas potrząsając klatką, a tym samym królikiem.
- Co ty robisz?
Nie odpowiedział, tylko nadal powtarzał 'ruszaj się' i potrząsał klatką.
- Hej, co ty robisz? - powtórzył, trochę zdenerwowany.
Nadal nie odpowiedział, robiąc to samo.
- Co ty, kurwa, robisz?! - krzyknął.
[królik]Potrząsanie i natarczywy głos gościa z wyłupiastymi oczami - to było zdecydowanie za wiele dla biednego, małego króliczka. W końcu nie wytrzymał, tak samo jak jego serce. Upadł na podłogę klatki i już się nie poruszył.[/królik]
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Pią 22:32, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Skrzywił się lekko i odchrząknął.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 22:40, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
- A więc właśnie zabiłeś króliczka - stwierdził zrezygnowany, opadając głową na stół.
- Wiesz, co to jest rozrusznik? - zapytał nagle. Kiedy Sawyer dał mu do zrozumienia gwałtownym 'co?', że nie wie, kontynuował: - Wszczepiają je ludziom|z bajpasami. Ich serca potrzebują bodźca, żeby prawidłowo funkcjonować. Rozrusznik tego królika był zaprogramowany, aby wysłać taki bodziec, jeśli królik za bardzo się pobudzi, przestraszy albo jeśli będzie próbował uciec - popatrzył na niego znacząco i podjął znowu. - Zakładając, że nie kłamałeś odnośnie swojej wagi i wieku, twoje miarowe tętno powinno wynosić jakieś 70 uderzeń na minutę. Przyspieszone tętno zapewne wyniesie jakieś 140 uderzeń na minutę.
Inteligentnie wytrzeszczył na niego oczy.
- I właśnie wtedy twój rozrusznik rozsadzi ci serce. Dlatego wiem, że od tej pory będziesz grzeczny - dokończył.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Pią 22:41, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Spojrzał na Bena, potem na Sawyera, a na koniec na własne buty.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 22:44, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Zademonstrował mu zegarek, który następnie założył mu na rękę.
- Ten zegarek mierzy twoje tętno. Jeśli dojdzie do 125, zegarek zacznie pikać. Wtedy powinieneś spróbować się uspokoić. Pooddychać głęboko. Poćwiczyć jogę.
- Jeżeli chcesz mnie zabić, dlaczego mnie po prostu nie zastrzelisz? - warknął.
Popatrzył na niego uważnie.
- Bo my nie jesteśmy mordercami, James.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Pią 22:51, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Gdyby miał ochotę to by skinął, ale nie miał.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 22:54, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
- I jeszcze jedno... - odwrócił się, będąc już w wejściu. - Nina...
- Dotknij jej, a przysięgam, że cię zabiję - warknął niebezpiecznie niskim głosem.
- Jeśli powiesz jej, co ci zrobiliśmy, i że was obserwujemy, jeśli powiesz jej cokolwiek, czego się dzisiaj dowiedziałeś, jej również wszczepimy rozrusznik.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Sol dnia Pią 22:56, 22 Cze 2007, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Pią 22:56, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Spojrzał wyczekująco na Bena. Wiedział, że to koniec przedstawienia, ale jako posłuszny Inny czekał na znak.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 22:56, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Skinął Tomowi głową.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Troyon Cyberpojebaniec
Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 23953 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: Pią 22:58, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
Odwiązał zatem Forda i pomógł podnieść się na nogi. Potem założył mu worek na głowę i związał z tyłu ręce. Tak spreparowanego ujął za ramię i wyprowadził.
[wychodzą: Sawu, Tomu]
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sol Wolnotańczący Obcy
Dołączył: 10 Gru 2006 Posty: 21612 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 23:02, 22 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
A Ben się rozpłynął.
[rozpływa się Ben]
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
|