Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Wilk Mrau.
Dołączył: 26 Sie 2006 Posty: 8545 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 22:21, 24 Lis 2006 Temat postu: |
|
|
[przychodzi: Simon]
Simon bez wiekszego namyslu wszedl w dzungle. Sam nie wiedzial czemu akurat tutaj, nie na plaze. Spokony szum drzew pomagal mu wyciszyc sie, odzrucic burzace krew mysli. Usiadl na pierwszym lepszym pniaku wsluchujac sie w oglegly spiew jakiegos tropikalnego ptaka.
Po kilku dluzszych chwilach uspokoil sie calkowicie. Tylko jedna, natretna mysl wciaz paletala mu sie po glowie. Liczby. 4, 8, 15, 16, 23, 42, co to moze znaczyc? Jesli istnieje jakas odpowiedz, jest wlasnie przy wlazie.
[wychodzi: Simon]
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Orick Pingwin Stwórca
Dołączył: 25 Sie 2006 Posty: 1667 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bociana się pytaj
|
Wysłany: Sob 21:47, 20 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Charlie usiadł na ziemi i rozpalił ognisko. Wrzucił podpałkę.
Zielony dym poleciał w górę. Charlie usiadł i spoglądał tępo w ogień. Czekał na Luke'a
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Orick Pingwin Stwórca
Dołączył: 25 Sie 2006 Posty: 1667 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bociana się pytaj
|
Wysłany: Nie 7:40, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Charliego obudził chrzęst liści.
--Znowu zasnąłem-- Stwierdził żywo.
Rozejrzał się.
Luke już tam czekał. Siedział sobie, oparty o drzewo.
Wybacz, nie chciałem Cię budzić Oznajmił Luke z dziwnym uśmiechem. Przez półprzymknięte oczy obserwował on Charliego. Wołałeś mnie. O co chodzi?
Charlie wstał, otrzepał się i podszedł do Luke'a.
Wiecie już, że oni znaleźli właz? Zapytał Charlie.
Luke milczał.
No dobrze. To z innej beczki. Wiesz, że chcą opuścić wyspę?
Brew Luke'a minimalnie drgnęła, ale nadal milczał.
Wiesz to wszystko? Zapytał Charlie. Luke wstał i przeciągnął się.
To spotkanie nie ma sensu Powiedział i już kierował się z powrotem.
I wtedy Charlie ruchem niesamowicie szybkim wyjął nóż. Zanim Luke zdążył zareagować, Charlie pewnym ciosem wbił mu nóż w trzewia.
Luke pierwszy raz wydawał się być zaskoczony.
Charlie co ty... Zaczął, ale nie dokończył. Kolejny cios nożem, który wbił się głęboko w ciało Luke'a. Charlie doprawił porządnym uderzeniem w twarz i Luke wylądował na ziemi, zakrwawiony, przerażony i.... zaskoczony.
Odwalcie się od nas Wysapał Charlie. Spierdalajcie! Krzyknął i kopnął Luke'a w twarz.
Następnie doprawił jeszcze jednym kopniakiem i pobiegł gdzieś przed siebie, zostawiając zakrwawionego Luke'a, już nieprzytomnego - A może nieżywego - Na pastwę losu. Charlie przez chwilę słyszał jego krzyki, lecz nie rozumiał ich - Biegł przed siebie, jak najdalej od tego miejsca.
W jego oczach tliło się szaleństwo. Czerwona od krwi koszulka i spodnie zdawały się być piętnem jego zbrodni.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Marshall Addicted to killing!
Dołączył: 12 Lis 2006 Posty: 7405 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 21:14, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
[przyłazi poli marszal]
Przybiegli, a może przyszli, a może przytruchtali. Grunt, że szukali źródła wystrzału.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Orick Pingwin Stwórca
Dołączył: 25 Sie 2006 Posty: 1667 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bociana się pytaj
|
Wysłany: Nie 21:16, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Samolot. Pomarańczowa awionetka, która zawisła na drzewie. To pierwsza rzecz, która zauważyliście.
Drugą była zakrawiona postać leżąca na ziemi. Była nieprzytomna.
To Charlie. Wygląda na to, że ma ranę na ramieniu, nieznanego wam pochodzenia.
Choć macie okropne przeczucie, że wiecie, skąd ta rana...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sal high-heel
Dołączył: 25 Sie 2006 Posty: 9940 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Strawberry Fields
|
Wysłany: Nie 21:18, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
O kurwa... wyrwało sie jej. Podbiegła do leżącego na ziemi rockmana.
Żyjesz?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Marshall Addicted to killing!
Dołączył: 12 Lis 2006 Posty: 7405 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 21:20, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Marshall pożałował, że zostawił broń w namiocie.
- Cholera - syknął, klękając przy Charlim.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Orick Pingwin Stwórca
Dołączył: 25 Sie 2006 Posty: 1667 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bociana się pytaj
|
Wysłany: Nie 21:20, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Charlie nie dawał znaku życia. Krew. Krew była wszędzie. Na rękach, na koszuli, na spodniach.
Nawet na nożu, który leżał obok niego. Co ciekawe - Jednak krew zdawała się być nieco starsza, niż druga.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sal high-heel
Dołączył: 25 Sie 2006 Posty: 9940 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Strawberry Fields
|
Wysłany: Nie 21:22, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Polly w pierwszym odruchu przytkała mocno krwawiącą ranę kawałkiem bluzy, która Charlie miał na sobie.
Marshall, masz przy sobie bandaż, wodę, cokolwiek?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Nina Mama PJ'a
Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 19444 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: 
|
Wysłany: Nie 21:24, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
[mogliby usłyszec wołanie doktorka xD]
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Marshall Addicted to killing!
Dołączył: 12 Lis 2006 Posty: 7405 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 21:24, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Marshall bez wahania zdjął z siebie t-shirt i rozdarł go na szmaty, próbując zrobić z nich prowizoryczny opatrunek.
- Bierzemy go do bunkra czy do jaskiń? - zapytał lakonicznie.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sal high-heel
Dołączył: 25 Sie 2006 Posty: 9940 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Strawberry Fields
|
Wysłany: Nie 21:26, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Do bunkra. zdecydowała szybko, wstając.
Wydało jej się, ze coś słyszy. Coś, co brzmiało jak Doktorek i wrzeszczało jak surykatka na grillu.
Słyszysz? spytała Marshalla.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Marshall Addicted to killing!
Dołączył: 12 Lis 2006 Posty: 7405 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 21:27, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
- To chyba Jack - mruknął i zawołał:
- Hej doktorku! Tutaj!
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sal high-heel
Dołączył: 25 Sie 2006 Posty: 9940 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Strawberry Fields
|
Wysłany: Nie 21:29, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Polly zawtórowała Marshallowi głośnym, ochoczym krzykiem.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Marshall Addicted to killing!
Dołączył: 12 Lis 2006 Posty: 7405 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 21:38, 21 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
[przyłazi dżek i nina]
Jack od rezu objął wzrokiem całą powagę sytuacji i uklęknął przy rockmania, oglądając jego ranę.
- Co się stało? - zapytał, poprawiając opatrunek.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
|